• Wpisów: 416
  • Średnio co: 4 dni
  • Ostatni wpis: 3 lata temu, 12:57
  • Licznik odwiedzin: 18 748 / 1823 dni
 
emilka7292
 
MLP moim życiem♥♥Viola moim nałogiem♥♥♥♥: Kolejny rozdział mojego ff. Problemy księżniczki. Prawdziwa przyjaźń. Pierwszy chłopak. Tutaj występuje nie moja postać jest to lizi abbey098

Zapadło pytanie.

-Ale jak to teraz będzie. Czy będę mogła widywać się z przyjaciółmi. Czy będę musiała przestrzegać jakichś zasad.

-Ale wasza wysokość mam nadzieję że będziemy mogły się z nią widywać.

-Oczywiście po prostu teraz będzie chodzić w koronie i będzie alikornem. Posłuchaj Zayla wiem że jesteś wspaniałą klaczą  i wiem że dasz sobie radę z byciem księżniczką. Aha i jeszcze jedno jutro jest ceremonia pasowania na księżniczkę przyjdź jutro o 7 do mojego pałacu ponieważ musisz się przyszykować.

-Dobrze a czy moje przyjaciółki też mogą przyjść.

- Oczywiście że mogą.

Królowa znikła. Klacze cieszyły się że znajdują się w obecności prawdziwej księżniczki i że to ich przyjaciółka. Jeśli chodzi o Cherry to klacze pogodziły się i zaprzyjaźniły. Nadszedł dzień ceremonii Zayla wedle prośby przyszła do pałacu wcześniej.
Nie przyzwyczaiła się jeszcze do życia księżniczki więc denerwowało ją trochę przebieranie w sukienki i makijaż. Przechodząc tak z sali do sali wpadła na piękną klacz również księżniczkę

- Witam jestem Lizi.

-Cześć jestem Zayla

Księżniczki gadały przez kilka godzin przygotowań. Ponieważ Lizi również była księżniczką więc nią też opiekowało się kilkanaście osób które ją upiększały. Po wszystkich przygotowaniach klaczom zostało jeszcze kilka godzin wolnych. Lizi zaproponowała wycieczkę po zamku ponieważ znała pałac jak własną kieszeń zwiedziły wszystkie komnaty z chęcią. Trwało to dość długo Zayla myślała że będzie to nudne ale każda sekunda z Lizi była bardzo wesoła. I tak minął cały wolny czas.

-No to co nadchodzi twój czas jesteś gotowa!

-Chyba tak

Ceremonia przebiegła bez żadnych problemów. Pod koniec Zayla miała otrzymać koronę. Otworzyły się drzwi przez czerwony dywan przechodził przepiękny ogier który od razu wpadł Zayli w oko. Księżniczka już dawno była obiektem zainteresowań pięknego ogiera tylko wstydził się jej tego wyznać. Niósł on prześliczną koronę. Klęknął przed przyszłą księżniczką i włożył jej koronę na głowę. Klacz zarumieniła się tylko i odpowiedziała cichutko dziękuję.  Przez cały wieczór zakochani wpatrywali się sobie w oczy. Tylko czy ktoś w końcu wykona ten pierwszy ruch.

Nie możesz dodać komentarza.